![]() |
| Photo by Eli DeFaria on Unsplash |
środa, 31 lipca 2019
"Kirke" - daj się jej oczarować" . Oczywiście polecam książkę, ale mam również kilka przemyśleń.
Lubię zaglądać do Empiku od czasu do czasu, co nie powinno dziwić tych, którzy lubią czytać. Zawsze znajdę tam coś ciekawego. Inaczej nie było ostatnio, gdy wracałam do domu ze szkolenia, a do pociągu miałam jeszcze grubo ponad godzinę. Plan był oczywisty - kierunek Empik. Dosyć szybko trafiłam na "Kirke..." Madeline Miller - opis na okładce mnie zaciekawił, również sam wygląd książki był zachęcający. Tym samym jakieś 15 minut później w dworcowej poczekalni zanurzyłam się w lekturze. I powiem Wam, że już dawno mnie tak nic nie wciągnęło. Wysiadając z pociągu jakieś 3 godziny później miałam za sobą połowę książki i marzyłam, by jak najszybciej znów zacząć czytać.
niedziela, 21 lipca 2019
Trochę o jednej z moich słabości
Mam fioła na punkcie natury. Chyba od zawsze. I nie ważne czy rozmawiamy o zwierzętach czy płytach tektonicznych. Jedno i drugie na równi mnie fascynuje. Taki ze mnie przyrodniczy freak.
![]() |
| Photo by IB Wira Dyatmika on Unsplash |
piątek, 28 czerwca 2019
Muzyczni Ulubieńcy #13
Cieszę się, że mogę znów zaprosić Was do wspólnego słuchania muzyki. Dziś mamy tutaj cztery polskie, folkowe utwory. Wszystkie mają wspólną cechę - łączą przeszłość z współczesnością.
Ostatnimi czasy na polskim rynku muzyki, nie tylko folkowej, pojawia się coraz więcej grup, które inspirując się bardzo odległą historią naszych ziem wraz z kulturą i wierzeniami, bardzo ciekawie aranżują swoje utwory. Łączą w nich archaiczny dorobek naszego kraju w zgrabny sposób ze światem i wartościami, w którym przyszło nam żyć obecnie. I co ciekawe gra to wszystko całkiem nieźle. Daje niekiedy do myślenia, uderza w tą głęboko ukrytą w naszych wnętrzach tęsknotę za prostym spokojnym życiem w rytmie, jaki narzuca przyroda. A czasem jest zwyczajnie rewelacyjną rozrywką :)
Zresztą sami zobaczycie... a może Wasze odczucia będą zgoła inne. Bardzo chętnie poznam Wasze zdanie :)
Ostatnimi czasy na polskim rynku muzyki, nie tylko folkowej, pojawia się coraz więcej grup, które inspirując się bardzo odległą historią naszych ziem wraz z kulturą i wierzeniami, bardzo ciekawie aranżują swoje utwory. Łączą w nich archaiczny dorobek naszego kraju w zgrabny sposób ze światem i wartościami, w którym przyszło nam żyć obecnie. I co ciekawe gra to wszystko całkiem nieźle. Daje niekiedy do myślenia, uderza w tą głęboko ukrytą w naszych wnętrzach tęsknotę za prostym spokojnym życiem w rytmie, jaki narzuca przyroda. A czasem jest zwyczajnie rewelacyjną rozrywką :)
Zresztą sami zobaczycie... a może Wasze odczucia będą zgoła inne. Bardzo chętnie poznam Wasze zdanie :)
wtorek, 25 czerwca 2019
Kilka słów od Autorki...
![]() |
Witajcie,
zanim się rozkręcę, to chciałam bardzo podziękować osobom, które tu nadal zaglądają. Dziękuję Wam też ogromnie za komentarze, które napisaliście pod istniejącymi postami. Nie sądziłam, że ktoś jeszcze pamięta o tym miejscu, że komuś go brakuje. To bardzo, bardzo miłe i niezwykle motywujące. Bo można robić coś dla siebie, "do szuflady", ale jak komuś się to jeszcze podoba to satysfakcja jest podwójna i bardziej się chce.
Te wiadomości od was wpadły w momencie, kiedy nie tylko myślami, ale i "osobiście" zaczęłam znów wracać na bloga. Czytałam głównie swoje opowiadania. Czas kiedy je pisałam była dla mnie wyjątkowy i ponowna lektura (po bardzo długiej przerwie) byłam jak podróż w czasie, do lepszych chwil. No i zaczęło mi brakować mojego bloga, bo jak teraz patrzę z perspektywy czasu, to jest on czymś z czego mogę być dumna. Nie chciałabym, żeby to gdzieś przepadło. Zwłaszcza że, jak napisałam wyżej, są osoby które lubią tu zaglądać.
Nigdy nie porzuciłam tego miejsca, choć tak to wygląda. Zawsze było i jest wyjątkowe i bardzo mi bliskie. Przerwałam blogowanie z wielu powodów... brakowało weny, pomysłów, czasu... choć teraz jak się nad tym zastanawiam to zdaje mi się, że były to może tylko wymówki. Kiedyś wszak umiałam wyłuskać z dnia czy nocy chwile by pisać i publikować w mojej hobbitowej norce regularnie. Przyznam, że duży wpływ na taki, a nie inny obrót wydarzeń miał zastój przy powstawaniu historii z ostatniej części "Kresu drogi". W pewnym momencie zabrakło mi pomysłów, zapętliłam się w tej historii, to co pojawiało się w mojej głowie zdawało się nijakie, nudne, sztampowe, nie dosięgające do poziomu tego co napisałam wcześniej (po prostu sama dla siebie jestem najsurowszym krytykiem). Porzuciłam więc pisanie. Kilka dni temu znów przeczytałam opublikowane części "Kresu drogi" i stwierdziłam, że wcale nie były takie złe. I co najważniejsze nie chcę już pozostawiać tej opowieści niedokończoną. Jak na to patrzę teraz, to chyba potrzeba mi było czasu, długiej chwili, by teraz móc spojrzeć na całość z nowej perspektywy.
Od momentu powstania bloga (pierwszy post opublikowałam we 14 maja 2013r, czyli ponad 6 lat temu!) do dnia dzisiejszego wiele się zmieniło, przede wszystkim ja, moje postrzeganie świata, ludzi. Oczywiście nadal bardzo cenię Richarda Armitage czy twórzość J.R.R. Tolkiena, bo pewne rzeczy są niezmienne, zwłaszcza, że to były impulsy do zaczęcia przygody z blogowaniem, ale chcąc nadal tu pisać muszę iść do przodu za tym, co teraz mnie kręci, co robię i czym chciałabym się z Wami dzielić.
Pierwszym krokiem jak już sami zauważyliście jest zmiana szaty graficznej i wyglądu bloga, znaczna, ale chyba nie bardzo drastyczna. To miejsce tego potrzebowało, jest trochę jaśniej i widzę, że dzięki temu wpadło tu trochę "powietrza" i świeżości.
Przyznaję też, że jestem bardzo dumna z tego jak go odmieniłam (notabene korzystając tylko z darmowych baz zdjęć, teł i własnej wyobraźni). Jestem również ogromnie ciekawa Waszego zdania na temat nowego wyglądu bloga, bo przecież również jesteście tu stałymi bywalcami i chciałabym, żeby było Wam tutaj przyjemnie.
Na dniach pojawią się nowe posty. Będą nowi Muzyczni Ulubieńcy i to, na co chyba dużo osób czekało, czyli kolejna część "Kresu drogi".
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie :)
niedziela, 11 marca 2018
Muzyczni Ulubieńcy #12
"Wędruję pośród mgły
Samotna w głębokiej ciszy
Nie widzę żadnych znaków
Zniknęły wszystkie domy
Wołam, lecz nikt nie odpowiada"
Dziś przychodzę do Was z postem z cyklu "Muzyczni Ulubieńcy", by podzielić twórczością , pochodzącej z Wysp Owczych artystki Eivør Pálsdóttir.
Co mnie skłoniło do tego bym zaczęłam słuchać jej utworów? Otóż zaciekawił mnie język w jakim są śpiewane - farerski. Nie jest podobny do niczego co wcześniej słyszałam, a trochę skandynawskiego folku przez uszy mi przeleciało.
Po przesłuchaniu kolejnych kilku utworów, miałam już swoich faworytów.
Po przesłuchaniu kolejnych kilku utworów, miałam już swoich faworytów.
poniedziałek, 2 października 2017
"The Pilgrimage"/"Pielgrzymka"
O filmie "Pielgrzymka" dowiedziałam się blisko 3 lata temu z posta na blogu Zrysiowanej. Wtedy skupiał moją uwagę głównie dlatego, że występował w nim Richard Armitage, a fabułę osadzono w 1209 roku w średniowiecznej Irlandii, co też było interesujące.
Na film trzeba było dosyć długo czekać, promocja nie była intensywna przez co na "widok publiczny" wypływało niewiele zdjęć, które mówiłyby coś więcej o filmie. Dopiero niedługo przed samą premierą zaczęły pojawiać się fotografie, trailer i plakaty promocyjne. Nadal jednak nie było to wszystko na tyle intrygujące, bym specjalnie śledziła i szukała dostępu do tego filmu. Ale jednak ostatnio udało mi się go obejrzeć.
![]() |
| Źródło |
środa, 27 września 2017
CZARNO-BIAŁY POST #3
"W środku sali wycięte z marmuru naczynie;
To fontanna haremu, dotąd stoi cało
I perłowe łzy sącząc, woła przez pustynie:
Gdzież jesteś, o miłości, potęgo i chwało!
Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,
Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,
O hańbo! wyście przeszły, a źródło zostało."
fragment sonetu "Bakczysaraj" A. Mickiewicza
SONETY KRYMSKIE 1826
środa, 20 września 2017
środa, 13 września 2017
Śródziemie, Średniowiecze i Bałtyk
Zbliża się jesień - pora roku, która najbardziej mnie inspiruje i którą uwielbiam. Jest tak cudownie piękna, a jednocześnie tak ulotna. Co dzień zmienia swoje oblicze, kolory, kształty - jednego dnia drzewa wyglądają jak z czystej miedzi i złota, a niedługo potem pozostają jedynie czarne pnie odznaczające się na jaskrawo rudym, grubym dywanie liści.
Jesień ma jedynie w swoim rodzaju światło dnia, miękkie, złotawe, łagodne, tak różne od rażącego blasku letnich dni.
Jesienią deszcze padają spokojniej, jakby melancholijnie, w sposób, który zachęca do przycupnięcia przy parapecie z kubkiem kawy i zagłębieniu się w rozmyślaniach.
Jesienią wszystkie lasy i parki są bardziej tajemnicze, kuszące. Aż chce się przejść ich ścieżkami, podziwiać jakie są piękne, zanim całkiem zasną, zanim staną się zimnymi, czarno białymi przestrzeniami...
Jesienią zawsze mam więcej weny, energii do działania i na realizowanie pomysłów. Między innymi właśnie dlatego przyszedł też czas, aby wrócić do bloga.
poniedziałek, 8 maja 2017
Gość wprost ze Śródziemia, czyli "jestę charakteryzatorę" ;)
The Lord Of The Rings - Uruk Hai Theme
Od jakiegoś czasu przygotowuję się do eventu (stąd też moja nieobecność na blogu) związanego ze Śródziemiem, gdzie moim zadaniem będzie zadbać o wygląd kilku postaci. Mianowicie orków.
sobota, 15 kwietnia 2017
wtorek, 11 kwietnia 2017
"Kres drogi", rozdział 3
Trzeci rozdział opowiadania - zapraszam do lektury :)
Rozdział
III
Pokazują się nowe ścieżki
Elaina
z uśmiechem na twarzy spoglądała na Thorina, który był
„przekazywany” raz po raz sobie nawzajem przez Kilego i Filego.
Siostrzeńcy bardzo entuzjastycznie zareagowali na wiadomość o
pierworodnym wuja, więc musieli to okazać w specyficzny dla siebie
sposób.
-
Fili, Kili… - Dis zmarszczyła brwi, odsuwając synów od brata –
Dajcie już wujowi spokój. - kobieta położyła dłonie na
ramionach króla - Bracie najdroższy, cieszy mnie twoje szczęście,
oby Aule dał ci syna, a twojej Elainie zdrowie i siłę. - szepnęła
i ucałowała Thorina w oba policzki.
-
Dzięki, siostro. - Thorin bez ostrzeżenia uniósł Dis i obrócił
się z nią wkoło.
-
Odmłodniałeś, bracie. Figle ci się w głowie klują, jak za
młodych lat! - zaśmiała się Dis, gdy Thorin odstawił ją na
ziemię, a on tylko się uśmiechnął.
Z
boku obserwowali tę scenę Dwalin i Balin, czekając z cierpliwością
na swoją kolej, by pogratulować przyjacielowi przyszłego ojcostwa.
Gdy więc Dis skierowała się ku Elainie, podeszli do Thorina.
-
No i widzisz, bracie… nigdy nie myślałem w Górach Błękitnych,
że dożyję takich radosnych chwil. Los ci sprzyja, Thorinie. -
rzekł Dwalin i ścisnął mocno, po męsku ramię Thorina.
-
Dzięki Dwalinie. Ród władców Ereboru przetrwa, bo linia królów
się umacnia. - rzekł poważnie Thorin i spojrzał na Balina, który
stał obok brata.
-
Namawiałeś mnie do tego jeszcze w chatce hobbita, przyjacielu.
Pamiętasz? Mówiłeś, ożeń się Thorinie, miej synów. - rzekł
do siwego krasnoluda z uśmiechem.
-
Pamiętam to, chłopcze. - odparł Balin i uściskali się oboje. -
Bardzo dobrze to pamiętam, ale wtedy nie dałeś się przekonać,
choć już wtedy nie mogłeś oderwać od niej wzroku, więc dlatego
odpuściłem, zostawiając wszystko naturalnemu biegowi. Gratulacje
przyjacielu! Obyście dożyli trzystu lat w spokoju i dostatku!
-
Dzięki Balinie, dzięki za wszystko. - rzekł Thorin uśmiechając
się lekko.
-
Pani Elaina wygląda zachwycająco, prawda Dwalinie? - rzekł
Balin, patrząc z ojcowską czułością na krasnoludzicę.
środa, 5 kwietnia 2017
COLOR&SHAPE III
Makro to szczególny gatunek sztuki jaką jest fotografia. Pozwala dostrzec to, co zwykle pomijamy, bo jest na pozór trudno dostrzegalne, małe. Ale gdy poświęcimy chwilę i spojrzymy bliżej, naszym oczom ukazują się niezwykle ciekawe szczegóły...
poniedziałek, 27 marca 2017
"Muzyczni ulubieńcy" #11
Ostatnimi czasy słuchałam dużo rożnej muzyki, ale jeśli wprowadzić jakieś kategorie to podzielę te utwory na dwa rodzaje: folk i country. Folk był niemiecki i norweski i dziś będzie o folku, a country zostawię sobie na kolejny odcinek MU ( przy okazji, ciekawy skrót do tego cyklu postów, nie sądzicie? :)) Ale do rzeczy...
![]() |
| Grafika mojego autorstwa |
niedziela, 19 marca 2017
"Kres drogi", rozdział 2
Zapraszam do lektury drugiego rozdziału opowiadania :)
Rozdział
II
Początek podróży
Dwa kozły galopowały przez
zaśnieżone połacie, wznosząc w powietrze kłęby migoczącego,
zmrożonego śniegu. Dwójka krasnoludów w futrzanych płaszczach
przytulona do szyi zwierząt co chwila pokrzykiwała głośno,
poganiając zwierzęta do szybszego biegu. W końcu rudawy kozioł
wyprzedził rywala i jako pierwszy wpadł w niewielki sosnowy
zagajnik. Krasnolud go dosiadający ujechał jeszcze kilkadziesiąt
metrów po czym obejrzał się za siebie - jego towarzyszy na
czerniawym wierzchowcu był niedaleko za nim. Spiął więc kozła i
skręciwszy w boczną drogę wyjechał znów na ośnieżony step.
Dość szybko usłyszał za sobą odgłos racic na zmarzniętej
ziemi. Zasadził kozła i zeskoczył na ziemię spoglądając w
stronę lasku, skąd nadjeżdżał drugi krasnolud. Tamten widząc,
że rywal czeka na niego, już o wiele spokojniej się zatrzymał.
Uśmiechnął się i wolno, jakby od niechcenia zeskoczył na ziemię.
Śnieg zaskrzypiał po jego nogami, gdy nieśpiesznie szedł do
towarzysza.
wtorek, 28 lutego 2017
"Kres drogi" - dalsze losy bohaterów opowiadań "Wyprawa pod Samotną Górę". Pierwszy rozdział.
Dziś zapraszam Was lektury kolejnego opowiadania mojego autorstwa. Jak po tytule posta widać, będzie to kontynuacja wątków z "Wyprawy pod Samotną Górę". Przy publikacji kolejnych rozdziałów, podobnie jak wcześniej, będę też podlinkowywać utwory, które będą swego rodzaju soundtrackiem do tego opowiadania. Rozdziały postaram się publikować w miarę regularnie,w 1-2 tygodniowych odstępach.
~~~~
Zanim zaczniecie czytać, to małe wprowadzenie, mogące pomóc w "zlokalizowaniu" czasu akcji.
Mamy rok 3018 TE, czyli rok w którym w Śródziemiu dzieje się bardzo dużo. Frodo wyrusza do Rivendell, powstaje Drużyna Pierścienia, a w końcu zaczyna się Wojna o Pierścień, która jak wiemy zakończy się upadkiem Saurona. Te wszystkie wydarzenia działy się w Eriadorze, okolicach Gór Mglistych i południowej części Rhovanionu. A co wówczas spotkało mieszkańców Mrocznej Puszczy, Samotnej Góry i Dale? Tolkien opisuje bitwę o Erebor w 3019 roku, poniekąd zwycięską. Wcześniej wspomina o tym, że na naradę u Elronda w 3018 roku udało się kilku krasnoludów z Ereboru, ale niezbyt dokładnie opisuje drogę jaką przebyli w tę i z powrotem.
Moja historia zaczyna się kilka miesięcy wcześniej, na początku tego roku...
Egor Karopa -"Funeral of the King"
wtorek, 14 lutego 2017
Piosenka o Wiedźminie
Percival - Oczy Wiedźmina.
niedziela, 12 lutego 2017
Tropiki w wielkim mieście
Polska zima nie rozpieszcza. Wiemy to wszyscy. I nigdy nie rozpieszczała. Ani jak byłam dzieckiem, kiedy było śnieżno i mroźno bardziej niż tego roku. Ani gdy była nastolatką - zimy wtedy trochę zelżały, ale jednak plucha i ponura aura dawały się we znaki.
sobota, 4 lutego 2017
Muzyczni ulubieńcy #10
Przychodzę do Was dziś z kolejnymi Muzycznymi Ulubieńcami. Dzisiejsze zestawienie będzie o tyle nie typowe, że jednym z ulubieńców jest cała lista. Dlaczego tak? Bo nie umiem wybrać jednego utworu, a dwa, wszystkie przestawiają jeden gatunek muzyczny :) Ale o tym napiszę potem. Zapraszam do czytania i słuchania...
środa, 1 lutego 2017
Kilka słów o blogowych planach w roku 2017.
Witajcie! :)
Czytam sobie poprzednie podsumowanie z zeszłego roku...
Subskrybuj:
Posty (Atom)














