Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śródziemie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śródziemie. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 września 2017

Śródziemie, Średniowiecze i Bałtyk


Zbliża się jesień - pora roku, która najbardziej mnie inspiruje i którą uwielbiam. Jest tak cudownie piękna, a jednocześnie tak ulotna. Co dzień zmienia swoje oblicze, kolory, kształty - jednego dnia drzewa wyglądają jak z czystej miedzi i złota, a niedługo potem pozostają jedynie czarne pnie odznaczające się na jaskrawo rudym, grubym dywanie liści. 
Jesień ma jedynie w swoim rodzaju światło dnia, miękkie, złotawe, łagodne, tak różne od rażącego blasku letnich dni. 
Jesienią deszcze padają spokojniej, jakby melancholijnie, w sposób, który zachęca do przycupnięcia przy parapecie z kubkiem kawy i zagłębieniu się w rozmyślaniach.  
Jesienią wszystkie lasy i parki są bardziej tajemnicze, kuszące. Aż chce się przejść ich ścieżkami, podziwiać jakie są piękne, zanim całkiem zasną, zanim staną się zimnymi, czarno białymi przestrzeniami...


Jesienią zawsze mam więcej weny, energii do działania i na realizowanie pomysłów. Między innymi właśnie dlatego p
rzyszedł też czas, aby wrócić do bloga. 

poniedziałek, 8 maja 2017

Gość wprost ze Śródziemia, czyli "jestę charakteryzatorę" ;)


The Lord Of The Rings - Uruk Hai Theme

Od jakiegoś czasu przygotowuję się do eventu (stąd też moja nieobecność na blogu) związanego ze Śródziemiem, gdzie moim zadaniem będzie zadbać o wygląd kilku postaci. Mianowicie orków. 

czwartek, 12 maja 2016

Opowiadanie "Samotność"

Źródło: Pinterest
Oto kolejne opowiadanie zainspirowanie Silmarilionem J.R.R. Tolkiena. (pierwsze tutaj).


Zapraszam do lektury! :)

Mijające dekady, uciekające w przepaść czasu wieki były dla Ainura niby mrugnięcie powieką.
Zamknięty w swej siedzibie, za którą obrał opuszczone wieżyce starej twierdzy w bezludnych puszczach północy, trwał. Nie w znanych przestrzeniach, lecz pomiędzy nimi. Spokojny, uśpiony, taki sam jak na początku czasów. Bezwymiarowy. Istniał, choć był na śmiertelników niewidzialny i niewyczuwalny dając im fałszywe poczucie, że zły duch odszedł.



Aeglossel, Widząca, biała Wiedźma, stała samotnie na szczycie twierdzy Rodu, skanując przestrzeń na wiele kilometrów wokół. Czuła wibracje energii i zaburzenia pól elektromagnetycznych, które były dla niej jak pomruki odległej burzy, które towarzyszyły walce i upadkowi wielkiego czarnego smoka Ancalagona.
Usta elfki poruszyły się, gdy zaczęła szeptać formułę zaklęcia. Należało bowiem jak najszybciej pozbawić truchła czarnej bestii wszystkich jej magicznych właściwości, by duch smoka nie przetrwał ani nie zaczął szukać czegoś w czym mógłby się ukryć. Wiedźma przymknęła oczy i poczuła swoimi zmysłami jak zaczyna w jej kierunku płynąć niby wiatr, niby podmuch, który gdy dotarł do niej począł uderzać w jej ciało wnikając w drobną postać. Stanęła pewniej na nogach, bo podmuchy były coraz silniejsze. Na ostatnim etapie kobieta czuła się jakby walczyła z huraganem, starając się ze wszystkich sił ustać na nogach. Czuła jakby coś paliło ją od wewnątrz, jej źrenice zmniejszały się, to rozszerzały, w głowie słyszała jakby głos, mówiący w nieznanym jej języku.
- Odejdź! Nie jestem twoją sługą! - wysyczała, domyślając się, że być może to twórca Ancalagona upominał się o swoją własność.
Elfka skupiła całą swoją energię i moc by oprzeć się głosowi, który był coraz bardziej natarczywy. I nagle... wszystko ucichło. Napierająca na nią energia nagle znikła, a Aeglossel straciła równowagę i upadła na kamienną posadzkę. Wsparła się jednak na kosturze i wstała. Mimo, że przejęła energię tak wielkiego stworzenia, cały proces ją osłabił. Zwłaszcza że nie spodziewała się aktywności stwórcy smoka. Mimo to udało jej się przejąć całą energię zdychającej bestii.
- Władca będzie zadowolony. - wyszeptała i powoli zeszła krętymi schodami wgłąb twierdzy.

sobota, 26 grudnia 2015

Opowiadanie "Nadzieja"


Krótka historia o ostatnim Królu Noldorów, Gil-Galadzie, ułożona przeze mnie kilka lat temu po wielu rozmowach o tej postaci z jednym z dawnych Przyjaciół.

"Fall of High King Gil-Galad" 

czwartek, 17 grudnia 2015

Kolejny mix Śródziemia z Wiedźminem ;)



Genialna grafika przedstawiająca Richarda Armitage, znaleziona przez Pinteresta.

Tak patrzę, patrzę i wiecie co? Wypisz, wymaluj Vilgefortz z Roggeveen

source/źródło

Dla tych którzy nie kojarzą postaci. Vilgefortz był bardzo potężnym czarnoksiężnikiem w Sadze Sapkowskiego. 
Pozwolę sobie zacytować fragment opisujący Vilgefortza:

"Zwróć uwagę na mężczyznę, który jej towarzyszy. To Vilgefortz z Roggeveen. Ten rzeczywiście jest młody. Ale nieprawdopodobnie utalentowany.
Określenie „młody", jak wiedział Geralt, obejmowało wśród czarodziejów wiek do stu lat włącznie. Vilgefortz wyglądał na trzydzieści pięć. Był wysoki i dobrze zbudo­wany (...). Był też diablo przystojny" 

"Vilgefortz z Roggeveen, czarodziej o imponującej postawie, o szlachet­nych i pięknych rysach, o szczerym i uczciwym głosie. Geralt wiedział, że po tak wyglądających ludziach można się spodziewać wszystkiego."
 Oba cytaty pochodzą z tomu "Czas Pogardy"


piątek, 4 grudnia 2015

Koniunkcja Sfer - Wiedźmin i Śródziemie.


Według słownika, koniunkcja to ustawienie się ciał niebieskich w najmniejszej możliwej odległości od siebie. Andrzej Sapkowski w Sadze o wiedźminie użył tego terminu opisując katastrofę mającą miejsce we wszystkich równoległych światach, a dzięki której paradoksalnie swoje powstanie "zawdzięczają" wiedźmini. 
Dlaczego ten post zatytułowałam właśnie tak? Trochę to przewrotne z mojej strony, bo nie zadziała ani nie zadzieje tutaj się żadna katastrofa. Ten termin wydał mi się jednak bardzo adekwatny, bo koniunkcja to, jak napisałam na początku, zbliżenie - w tym przypadków światów. Konkretnie dwóch. Śródziemia i Wiedźmina. Oba są mi bardzo bliskie. W obu znajduję odzwierciedlenie mojej natury, choć oba są tak różne. Z oboma wiążę pewien sentyment, wspomnienia. 

niedziela, 29 listopada 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 8



Witajcie :) 
Dziś ponownie będzie dłuższy rozdział opowiadania i tak już chyba zostanie do końca, bo akcja nam przyśpiesza i będzie się dziać dużo :) 
No to jak zwykle lecimy z muzyką. 

Dziś mam dla Was jeden utwór. Jest to "Ironfoot" skomponowany przez Howarda Shore'a, jak się zaraz przekonacie bardzo adekwatny do dzisiejszego rozdziału ;)  



Zapraszam do lektury :)

niedziela, 25 października 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 3





Dziś tak jak ostatnio zapraszam nie tylko do czytania, ale i do słuchania. 
Pierwszy utwór "Song of Brotherhood" skomponowany przez Adriana Zieglerato tło muzyczne dla kompanii krasnoludów odpoczywającej w siedzibie Beorna. 
Drugi  -"Pirate Love Song" autorstwa BrunuhVille - to temat Thorina i Elainy.


"Song of Brotherhood"


"Pirate Love Song"

Zapraszam do lektury :)

niedziela, 18 października 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 2





Zanim zaproszę Was do przeczytania kolejnego rozdziału "Wyprawy pod Samotną Górę" chciałam poinformować was o tym, że od dziś przy każdym kolejnym rozdziale fanficku, będę dodawać utwór (może czasem dwa), którego słuchałam przy pisaniu i który inspirował mnie przy tworzeniu klimatu, przestawienia konkretnych postaci lub miejsc. Myślę, że to będzie ciekawe doświadczenie i pomoże wam bardziej poczuć to co chciałam przekazać, a na koniec powstanie nam taki mały soundtrack ;) Jestem również ciekawa Waszej opinii na temat takiego uatrakcyjnienia opowiadania :) 


środa, 14 października 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 1

Postanowiłam kontynuować historię zaczętą w fanficku "Wyprawa pod Samotną Górę". Mam nadzieję, że znajdzie ona uznanie tak jak pierwsza część. Nie wiem jak regularnie będą się pojawiać kolejne fragmenty, bo obecnie pracuję i mam jeszcze trochę innych obowiązków, ale postaram się by nie trzeba było zbytnio czekać.
 Zapraszam więc do przeczytania pierwszego fragmentu II części mojego fanficka. 


poniedziałek, 12 października 2015

Muzyka Serca


I stało się. Znów przepadłam, Przegrzebując dysk w poszukiwaniu zdjęć Richarda Armitage dla pewnej Dobrej Znajomej, trafiłam na folder z muzyką. Muzyką z pierwszego Hobbita. To było jak otwarcie kapsuły czasu.

Najpierw nieśmiało odsłuchałam...

"Ponad Gór Omglony Szczyt"



... potem już śmielej cudny oryginał...




... ale najbardziej wzruszyła mnie ta piosenka...


"Song of The Lonely Mountain"


Siedzę tak już chyba drugą godzinę i słucham w kółko tych utworów. I powiem Wam,  prawdą są te słowa :

"Współgra z myślami


szar­pie stru­ny świadomości

roz­brzmiewa wspomnieniami

tak niepowtarzalna
nieuchwytna
najpiękniejsza

Mu­zyka Serca"




wtorek, 30 lipca 2013

Lubię ten wiersz... / I like this poem...


"Nie każde złoto jasno błyszczy,
Nie każdy błądzi, kto wędruje,
Nie każdą siłę starość zniszczy.
Korzeni w głębi lód nie skuje, 


Z popiołów strzelą znów ogniska,
I mrok rozświetlą błyskawice.
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król tułacz wróci na stolicę."

J.R.R. Tolkien "Drużyna Pierścienia"
przekład: Maria Skibniewska

"At that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost;
The old that is strong does not wither,
Deep roots are not reached by the frost.

From the ashes a fire shall be woken,
A light from the shadows shall spring;
Renewed shall be blade that was broken,
The crownless again shall be king."

J.R.R. Tolkien "The Fellowship of the Ring"

poniedziałek, 29 lipca 2013

Coś o Smoku... / Something about Dragon


Tym razem podeszłam do tematu fanvideo z innej strony. Przyjemnie montuje się filmiki z krasnoludami, ale przecież "największe nieszczęście naszych czasów" cytując Bofura, także warte jest chwili uwagi. 



Zapraszam więc do krótkiego spotkania ze Smaugiem. 
This time we I approached fanvideo from another site. I like to make a video about the Dwarves, but "the greatest calamity of our age" referring to the words of Bofur, also worth the minute of attention.



I invite you to a meeting with Smaug.





środa, 19 czerwca 2013

Coś dla fanów Śródziemia i Hobbita:)

Taka ciekawostka:)

 Mnie osobiście te zdjęcia zachwyciły i pozytywnie zaskoczyły (świetna promocja kraju). 

Fajnie byłoby zobaczyć takie cudo na płycie lotniska.