piątek, 1 stycznia 2016

Trochę podsumowań i przemyśleń na Nowy Rok

Cieszę się że wróciłam do blogowania. To pierwsze co chcę tu napisać i w sumie  mogłoby być całym podsumowaniem końcówki minionego roku, ale... z tego wynika też kolejna rzecz, z której ciesze się, że się stała czyli kontynuacja fanficka "Wyprawa pod Samotną Górę". 

sobota, 26 grudnia 2015

Opowiadanie "Nadzieja"


Krótka historia o ostatnim Królu Noldorów, Gil-Galadzie, ułożona przeze mnie kilka lat temu po wielu rozmowach o tej postaci z jednym z dawnych Przyjaciół.

"Fall of High King Gil-Galad" 

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia :) / Merry Christmas :)

Życzę Wam, Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i spełnienia marzeń w Nowym Roku 2016 :) I wish you a Merry Christmas and may your dreams come true in the New Year 2016 :)

Photo&edit by me

poniedziałek, 21 grudnia 2015

czwartek, 17 grudnia 2015

Kolejny mix Śródziemia z Wiedźminem ;)



Genialna grafika przedstawiająca Richarda Armitage, znaleziona przez Pinteresta.

Tak patrzę, patrzę i wiecie co? Wypisz, wymaluj Vilgefortz z Roggeveen

source/źródło

Dla tych którzy nie kojarzą postaci. Vilgefortz był bardzo potężnym czarnoksiężnikiem w Sadze Sapkowskiego. 
Pozwolę sobie zacytować fragment opisujący Vilgefortza:

"Zwróć uwagę na mężczyznę, który jej towarzyszy. To Vilgefortz z Roggeveen. Ten rzeczywiście jest młody. Ale nieprawdopodobnie utalentowany.
Określenie „młody", jak wiedział Geralt, obejmowało wśród czarodziejów wiek do stu lat włącznie. Vilgefortz wyglądał na trzydzieści pięć. Był wysoki i dobrze zbudo­wany (...). Był też diablo przystojny" 

"Vilgefortz z Roggeveen, czarodziej o imponującej postawie, o szlachet­nych i pięknych rysach, o szczerym i uczciwym głosie. Geralt wiedział, że po tak wyglądających ludziach można się spodziewać wszystkiego."
 Oba cytaty pochodzą z tomu "Czas Pogardy"


niedziela, 13 grudnia 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 10


Witajcie :)

Zapraszam do lektury przedostatniego rozdziału mojego fanficka. Tak, to już prawie koniec ;)
 Dziś jako tło muzyczne mam dwa utowory. 
Pierwszy to "Gortoz a ran J'Attends" w wykonaiu Deneza Prigenta i Lisy Gerrad w kompozycji Hansa Zimmera Ppolecam zapoznanie się z tłumaczeniem tekstu piosenki na język polski, jest piękne. Ten utwór pomagał mi pisać cześć dotyczącą tego, co działo się po bitwie.
Drugi to składanka muzyki z całej trylogii "Hobbita" i był tłem dla opisu odrodzonego Ereboru, który widzi orszak Daina. 

"Gortoz a ran J'Attends"


"Hobbit Epic Orchestra Cover"

Zaprasza do lektury ;)

niedziela, 6 grudnia 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 9



Witajcie :)

Czas płynie i moja opowieść zbliża się do końca, ale nim poznacie jej zakończenie, spróbujcie przenieść się ze mną jeszcze raz pod Erebor, gdzie tym razem będziecie świadkami wielu zdarzeń. Tych dobrych... tych złych. Ktoś polegnie, a ktoś przeżyje... 

Dziś mam dla was dwa utwory. 
Pierwszy to "Heart Of Courage" wytwórni Two Steps From Hell. Słuchałam go, opisywałam Thorina na polu bitwy. 
Drugi to  kompozycja Hansa Zimmera - "Sorrow" w wykonaniu Lisy Gerrad i tyczy się samej końcówki rozdziału. 

"Heart OF Courage"


"Sorrow"


Miłej lektury!

piątek, 4 grudnia 2015

Koniunkcja Sfer - Wiedźmin i Śródziemie.


Według słownika, koniunkcja to ustawienie się ciał niebieskich w najmniejszej możliwej odległości od siebie. Andrzej Sapkowski w Sadze o wiedźminie użył tego terminu opisując katastrofę mającą miejsce we wszystkich równoległych światach, a dzięki której paradoksalnie swoje powstanie "zawdzięczają" wiedźmini. 
Dlaczego ten post zatytułowałam właśnie tak? Trochę to przewrotne z mojej strony, bo nie zadziała ani nie zadzieje tutaj się żadna katastrofa. Ten termin wydał mi się jednak bardzo adekwatny, bo koniunkcja to, jak napisałam na początku, zbliżenie - w tym przypadków światów. Konkretnie dwóch. Śródziemia i Wiedźmina. Oba są mi bardzo bliskie. W obu znajduję odzwierciedlenie mojej natury, choć oba są tak różne. Z oboma wiążę pewien sentyment, wspomnienia. 

wtorek, 1 grudnia 2015

FanArt RA by Ivanna


Ostatnio natknęłam się na ciekawy fanArt RA autorstwa Ivanny. 

źródło/source
Genialnie przestawiony RA. 
Zdjęcie ląduje w folderze "tapety" ;)

niedziela, 29 listopada 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 8



Witajcie :) 
Dziś ponownie będzie dłuższy rozdział opowiadania i tak już chyba zostanie do końca, bo akcja nam przyśpiesza i będzie się dziać dużo :) 
No to jak zwykle lecimy z muzyką. 

Dziś mam dla Was jeden utwór. Jest to "Ironfoot" skomponowany przez Howarda Shore'a, jak się zaraz przekonacie bardzo adekwatny do dzisiejszego rozdziału ;)  



Zapraszam do lektury :)

sobota, 21 listopada 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 7

Witajcie!
Troszkę wcześniej przesyłam Wam kolejną część opowiadania - jutro wyjeżdżam i nie miałabym możliwości tego zrobić. 
 Dziś mam dla Was dosyć długi rozdział :) Cóż nie dało się inaczej, gdyż udajemy się wraz z kompanią Thorina już do wnętrza Ereboru i pewnych rzeczy nie mogłam, a przede wszystkim nie chciałam pomijać lub ograniczać do zdawkowych kilku zdaniowych opisów. Zwłaszcza, że Erebor jest moją ulubioną lokacją w całej historii i gdybym miała możliwość, mogłabym w nim zamieszkać ;) Stąd więcej opisów i próby przedstawienia jak to krasnoludzkie państwo-miasto mogło wyglądać i funkcjonować.
To tytułem małego wstępu :)

A teraz to, co jest stałym elementem każdego kolejnego posta z rozdziałem "Wyprawy...", czyli ścieżka dźwiękowa. 
Pierwszy utwór to "Blackened Rots" (Adrian von Ziegler) - mroczny, tajemniczy, groźny - jest tłem dla Ereboru w pierwszej części rozdziału.
Drugi to "Skarazula Marazula"  - coś zupełnie przeciwnego do pierwszego utworu.. To wesoły i pogodny kawałek. I idealnie pasuje mi do tańczących krasnoludów ;) 

"Blackened Rots"


"Skarazula Marazula"

Życzę miłej lektury :)

niedziela, 15 listopada 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 6


Witajcie :)
Kolejna niedziela i kolejna, już szósta część opowieści, którą dziś muzycznie ilustrują dwa utwory. 
Pierwszy to kompilacja tematów muzycznych dotyczących Miasta na Jeziorze z filmu "Hobbit: Pustkowie Smauga". Jak się nie trudno domyślić będzie tłem dla akcji w Esgaroth ;)
Drugi utwór to "Into the Shadow Realm" który inspirował mnie, gdy opisywałam pustkowia wokół Samotnej Góry. 

"Sound of Laketown"

"Into the Shadow Realm"

Życzę wam miłej lektury :)

niedziela, 8 listopada 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 5


Witajcie! 
Oto kolejna, piąta już część mojego fanficka. Dziś jako temat muzyczny do tego fragmentu wybrałam po prostu utwór "The Woodland Realm"  z soundtracku z II części filmu "Hobbit", który słyszymy podczas wydarzeń w Leśnym Królestwie. 

"The Woodland Realm"


Zapraszam zatem do lektury :) 

niedziela, 1 listopada 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 4



Witajcie!
Proponuję dziś podczas czytania odsłuchać dwa poniższe utwory. 

Pierwszy - "Twisted" - inspirował mnie, gdy opisywałam kompanię Thorina w Mrocznej Puszczy i spotkanie z pająkami. Moim zdaniem ta muzyka idealnie oddaje szybkie, przebiegające po gałęziach i lepkich sieciach pająki, a także duszny i mroczny klimat Puszczy.

Co do drugiego utworu to gdy zabierałam się do opisywania Thranduila, szukałam muzyki. która pomoże mi oddać dostojeństwo i powagę tego elfiego władcy. Trafiłam w końcu na fanvideo gdzie tłem muzycznym jest piosenka Enyi "Athair ar Neamh" i to było to. Utwór idelanie oddaje według mnie klimat ukrytego w ciemnej Puszczy tejamniczego królestwa elfów, charakter jego mieszkańców jak i samego elfiego władcy, Thranduila. 

"Twisted"


"King Thranduil"


Zapraszam do lektury! :)

niedziela, 25 października 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 3





Dziś tak jak ostatnio zapraszam nie tylko do czytania, ale i do słuchania. 
Pierwszy utwór "Song of Brotherhood" skomponowany przez Adriana Zieglerato tło muzyczne dla kompanii krasnoludów odpoczywającej w siedzibie Beorna. 
Drugi  -"Pirate Love Song" autorstwa BrunuhVille - to temat Thorina i Elainy.


"Song of Brotherhood"


"Pirate Love Song"

Zapraszam do lektury :)

niedziela, 18 października 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 2





Zanim zaproszę Was do przeczytania kolejnego rozdziału "Wyprawy pod Samotną Górę" chciałam poinformować was o tym, że od dziś przy każdym kolejnym rozdziale fanficku, będę dodawać utwór (może czasem dwa), którego słuchałam przy pisaniu i który inspirował mnie przy tworzeniu klimatu, przestawienia konkretnych postaci lub miejsc. Myślę, że to będzie ciekawe doświadczenie i pomoże wam bardziej poczuć to co chciałam przekazać, a na koniec powstanie nam taki mały soundtrack ;) Jestem również ciekawa Waszej opinii na temat takiego uatrakcyjnienia opowiadania :) 


czwartek, 15 października 2015

Król nie żyje. Niech żyje król! - jedna z dodatkowych scen z filmu "Hobbit - Bitwa Pięciu Armii". / The King is dead. Long live the king! - One of the extended scenes from the film "The Hobbit - The Battle of Five Armies".

Długo czekałam, żeby zobaczyć ten moment w filmie. Z drugiej strony jednak nie chciałam tego widzieć, bo to jest bardzo smutne...
Twórcom udało się odtworzyć ciężki nastrój pogrzebu. Jestem pod wrażeniem. 
I waited a long time to see this moment in the film. On the other hand, I did not want to see it, because it is very sad ...
The creators were able to reproduce the heavy mood of the funeral. I'm impressed.


mój screen/ my screen

środa, 14 października 2015

Wyprawa pod Samotną Górę cz. II, Rozdział 1

Postanowiłam kontynuować historię zaczętą w fanficku "Wyprawa pod Samotną Górę". Mam nadzieję, że znajdzie ona uznanie tak jak pierwsza część. Nie wiem jak regularnie będą się pojawiać kolejne fragmenty, bo obecnie pracuję i mam jeszcze trochę innych obowiązków, ale postaram się by nie trzeba było zbytnio czekać.
 Zapraszam więc do przeczytania pierwszego fragmentu II części mojego fanficka. 


poniedziałek, 12 października 2015

Muzyka Serca


I stało się. Znów przepadłam, Przegrzebując dysk w poszukiwaniu zdjęć Richarda Armitage dla pewnej Dobrej Znajomej, trafiłam na folder z muzyką. Muzyką z pierwszego Hobbita. To było jak otwarcie kapsuły czasu.

Najpierw nieśmiało odsłuchałam...

"Ponad Gór Omglony Szczyt"



... potem już śmielej cudny oryginał...




... ale najbardziej wzruszyła mnie ta piosenka...


"Song of The Lonely Mountain"


Siedzę tak już chyba drugą godzinę i słucham w kółko tych utworów. I powiem Wam,  prawdą są te słowa :

"Współgra z myślami


szar­pie stru­ny świadomości

roz­brzmiewa wspomnieniami

tak niepowtarzalna
nieuchwytna
najpiękniejsza

Mu­zyka Serca"