poniedziałek, 8 maja 2017

Gość wprost ze Śródziemia, czyli "jestę charakteryzatorę" ;)


The Lord Of The Rings - Uruk Hai Theme

Od jakiegoś czasu przygotowuję się do eventu (stąd też moja nieobecność na blogu) związanego ze Śródziemiem, gdzie moim zadaniem będzie zadbać o wygląd kilku postaci. Mianowicie orków. 

wtorek, 11 kwietnia 2017

"Kres drogi", rozdział 3

Trzeci rozdział opowiadania - zapraszam do lektury :) 



Rozdział III
Pokazują się nowe ścieżki

Elaina z uśmiechem na twarzy spoglądała na Thorina, który był „przekazywany” raz po raz sobie nawzajem przez Kilego i Filego. Siostrzeńcy bardzo entuzjastycznie zareagowali na wiadomość o pierworodnym wuja, więc musieli to okazać w specyficzny dla siebie sposób.
- Fili, Kili… - Dis zmarszczyła brwi, odsuwając synów od brata – Dajcie już wujowi spokój. - kobieta położyła dłonie na ramionach króla - Bracie najdroższy, cieszy mnie twoje szczęście, oby Aule dał ci syna, a twojej Elainie zdrowie i siłę. - szepnęła i ucałowała Thorina w oba policzki.
- Dzięki, siostro. - Thorin bez ostrzeżenia uniósł Dis i obrócił się z nią wkoło.
- Odmłodniałeś, bracie. Figle ci się w głowie klują, jak za młodych lat! - zaśmiała się Dis, gdy Thorin odstawił ją na ziemię, a on tylko się uśmiechnął.
Z boku obserwowali tę scenę Dwalin i Balin, czekając z cierpliwością na swoją kolej, by pogratulować przyjacielowi przyszłego ojcostwa. Gdy więc Dis skierowała się ku Elainie, podeszli do Thorina.
- No i widzisz, bracie… nigdy nie myślałem w Górach Błękitnych, że dożyję takich radosnych chwil. Los ci sprzyja, Thorinie. - rzekł Dwalin i ścisnął mocno, po męsku ramię Thorina.
- Dzięki Dwalinie. Ród władców Ereboru przetrwa, bo linia królów się umacnia. - rzekł poważnie Thorin i spojrzał na Balina, który stał obok brata.
- Namawiałeś mnie do tego jeszcze w chatce hobbita, przyjacielu. Pamiętasz? Mówiłeś, ożeń się Thorinie, miej synów. - rzekł do siwego krasnoluda z uśmiechem.
- Pamiętam to, chłopcze. - odparł Balin i uściskali się oboje. - Bardzo dobrze to pamiętam, ale wtedy nie dałeś się przekonać, choć już wtedy nie mogłeś oderwać od niej wzroku, więc dlatego odpuściłem, zostawiając wszystko naturalnemu biegowi. Gratulacje przyjacielu! Obyście dożyli trzystu lat w spokoju i dostatku!
- Dzięki Balinie, dzięki za wszystko. - rzekł Thorin uśmiechając się lekko.
- Pani Elaina wygląda zachwycająco, prawda Dwalinie? - rzekł Balin, patrząc z ojcowską czułością na krasnoludzicę.

środa, 5 kwietnia 2017

COLOR&SHAPE III

Makro to szczególny gatunek sztuki jaką jest fotografia. Pozwala dostrzec to, co zwykle pomijamy, bo jest na pozór trudno dostrzegalne, małe. Ale gdy poświęcimy chwilę i spojrzymy bliżej, naszym oczom ukazują się niezwykle ciekawe szczegóły...

poniedziałek, 27 marca 2017

"Muzyczni ulubieńcy" #11

Ostatnimi czasy słuchałam dużo rożnej muzyki, ale jeśli wprowadzić jakieś kategorie to podzielę te utwory na dwa rodzaje: folk i country. Folk był niemiecki i norweski i dziś będzie o folku, a country zostawię sobie na kolejny odcinek MU ( przy okazji, ciekawy skrót do tego cyklu postów, nie sądzicie? :)) Ale do rzeczy...


Grafika mojego autorstwa

niedziela, 19 marca 2017

"Kres drogi", rozdział 2


Zapraszam do lektury drugiego rozdziału opowiadania :)


Rozdział II
Początek podróży

Dwa kozły galopowały przez zaśnieżone połacie, wznosząc w powietrze kłęby migoczącego, zmrożonego śniegu. Dwójka krasnoludów w futrzanych płaszczach przytulona do szyi zwierząt co chwila pokrzykiwała głośno, poganiając zwierzęta do szybszego biegu. W końcu rudawy kozioł wyprzedził rywala i jako pierwszy wpadł w niewielki sosnowy zagajnik. Krasnolud go dosiadający ujechał jeszcze kilkadziesiąt metrów po czym obejrzał się za siebie - jego towarzyszy na czerniawym wierzchowcu był niedaleko za nim. Spiął więc kozła i skręciwszy w boczną drogę wyjechał znów na ośnieżony step. Dość szybko usłyszał za sobą odgłos racic na zmarzniętej ziemi. Zasadził kozła i zeskoczył na ziemię spoglądając w stronę lasku, skąd nadjeżdżał drugi krasnolud. Tamten widząc, że rywal czeka na niego, już o wiele spokojniej się zatrzymał. Uśmiechnął się i wolno, jakby od niechcenia zeskoczył na ziemię. Śnieg zaskrzypiał po jego nogami, gdy nieśpiesznie szedł do towarzysza.

wtorek, 28 lutego 2017

"Kres drogi" - dalsze losy bohaterów opowiadań "Wyprawa pod Samotną Górę". Pierwszy rozdział.

Dziś zapraszam Was lektury kolejnego opowiadania mojego autorstwa. Jak po tytule posta widać, będzie to kontynuacja wątków z "Wyprawy pod Samotną Górę". Przy publikacji kolejnych rozdziałów, podobnie jak wcześniej, będę też podlinkowywać utwory, które będą swego rodzaju soundtrackiem do tego opowiadania. Rozdziały postaram się publikować w miarę regularnie,w 1-2 tygodniowych odstępach. 

~~~~

Zanim zaczniecie czytać, to małe wprowadzenie, mogące pomóc w "zlokalizowaniu" czasu akcji. 

Mamy rok 3018 TE, czyli rok w którym w Śródziemiu dzieje się bardzo dużo. Frodo wyrusza do Rivendell, powstaje Drużyna Pierścienia, a w końcu zaczyna się Wojna o Pierścień, która jak wiemy zakończy się upadkiem Saurona. Te wszystkie wydarzenia działy się w Eriadorze, okolicach Gór Mglistych i południowej części Rhovanionu. A co wówczas spotkało mieszkańców Mrocznej Puszczy, Samotnej Góry i Dale? Tolkien opisuje bitwę o Erebor w 3019 roku, poniekąd zwycięską. Wcześniej wspomina o tym, że na naradę u Elronda w 3018 roku udało się kilku krasnoludów z Ereboru, ale niezbyt dokładnie opisuje drogę jaką przebyli w tę i z powrotem. 

Moja historia zaczyna się kilka miesięcy wcześniej, na początku tego roku...



Egor Karopa -"Funeral of the King"

wtorek, 14 lutego 2017

Piosenka o Wiedźminie


Dziś usłyszałam nieznaną mi wcześniej piosenkę Percivala. Nosi tytuł "Oczy Wiedźmina". Na pewno będzie to jeden z moich ulubieńców, bo podoba mi się melodia i forma tej piosenki. 

Percival - Oczy Wiedźmina.

niedziela, 12 lutego 2017

Tropiki w wielkim mieście

Polska zima nie rozpieszcza. Wiemy to wszyscy. I nigdy nie rozpieszczała. Ani jak byłam dzieckiem, kiedy było śnieżno i mroźno bardziej niż tego roku. Ani gdy była nastolatką - zimy wtedy trochę zelżały, ale jednak plucha i ponura aura dawały się we znaki. 

sobota, 4 lutego 2017

Muzyczni ulubieńcy #10

Przychodzę do Was dziś z kolejnymi Muzycznymi Ulubieńcami. Dzisiejsze zestawienie będzie o tyle nie typowe, że jednym z ulubieńców jest cała lista. Dlaczego tak? Bo nie umiem wybrać jednego utworu, a dwa,  wszystkie przestawiają jeden gatunek muzyczny :) Ale o tym napiszę potem. Zapraszam do czytania i słuchania...